dr Artur Górski

Poseł na Sejm RP

Rady Osiedli ostoją Pragi Południe

Dzielnica Praga Południe jest chyba jedyną warszawską dzielnicą, która jest w całości pokryta siecią jednostek pomocniczych samorządu terytorialnego niższego szczebla – samorządami Osiedli. Są one wybierane regularnie, demokratycznie, co cztery lata i w sposób istotny przyczyniają się do zarządzania osiedlami i ich rozwoju. Choć prerogatywy w Statutach Rad Osiedli są określone dość wąsko i ogólnie (mogą m.in. zgłaszać różne petycje, wnioski, oczekiwania i pytania do władz dzielnicy), a ich budżety niezwykle skromne, wręcz symboliczne (członkowie Rady Osiedla i jej zarządu działają całkowicie społecznie), ludzie z zapałem biorą się do wspólnego działania, wiedząc, że ich los, a także najbliższe życiowe otoczenie w znacznej mierze pozostają w ich rękach.
W dzielnicy Praga Południe jest 8 pomocniczych jednostek terytorialnych niższego szczebla: Gocław, Grochów Centrum, Grochów Kinowa, Grochów Południowy, Grochów Północny, Kamionek, Przyczółek Grochowski i Saska Kępa. Jak mówi praski radny PiS Krzysztof Wysocki, a zarazem wieloletni członek Rady Osiedla Gocław, „pomocnicze jednostki samorządu terytorialnego integrują mieszkańców, aktywizują lokalnie, wzmacniają więzy społeczne i pozwalają lepiej identyfikować się z dzielnicą i miastem, budując swoisty patriotyzm lokalny. Pokazują, że ma sens angażowanie się w sprawy osiedla, w najbliższe otoczenie miejsca zamieszkania, by było coraz bardziej przyjazne ludziom”.
Rady Osiedla wnoszą do Zarządu Dzielnicy Praga Południe m.in. o naprawę uszkodzonych fragmentów ulic osiedlowych i chodników, w sprawie porządku i pielęgnacji zieleni (m.in. wnioski o wycięcie uschniętych drzew, zagrażających bezpieczeństwu mieszkańców czy o cięcia pielęgnacyjne krzewów), o podjęcie działań na rzecz zwiększenia czystości na osiedlach (m.in. Rada Osiedla wnosiła o ustawienie przy boisku „Praskie Wembley” tablic informujących o odpowiednim postępowaniu z odpadkami). Zajmują się także problemami z uciążliwym hałasem (m.in. podczas nocnych koncertów na Stadionie Narodowym, jak to było w przypadku koncertu Madonny), utrudnieniami komunikacyjnymi dzielnicy, problemem zwiększenia bezpieczeństwa pieszych na ulicach i zmianami organizacji ruchu, jak również wnoszą o budowę nowych miejsc postojowych (np. na Osiedlu Grochów Południowy). Rady Osiedla wnosiły także o remonty osiedlowych kanalizacji, zabezpieczenie budynków będących w złym stanie (np. na Osiedlu Gocław, gdzie „elementy budynku spadają na ziemię, niosąc zagrożenie dla ludzi poruszających się wokół budynku”) i ograniczenie punktów sprzedaży alkoholu w lokalach użytkowych (np. na Osiedlu Kamionek).
Dbają o małą architekturę miejską, w tym sakralną. Miało miejsce m.in. wystąpienie Rady Osiedla do Zarządu Dzielnicy w sprawie przydrożnego krzyża przy zbiegu ulic Mińskiej i Bliskiej, który się niebezpiecznie przechylił na wschodnią stronę i zagraża bezpieczeństwu mieszkańców. Niezmiennie zabiegają o poprawę stanu infrastruktury sportowej. Rada Osiedla Kamionek wniosła np. o naprawę (wymianę) nawierzchni boiska sportowego w Parku Obwodu Armii Krajowej, która jest w bardzo złym stanie technicznym. „Z poczynionych obserwacji wynika – pisze Rada Osiedla Kamionek – że rozgrywanie zawodów sportowych na obecnej nawierzchni grozi poważnymi urazami i kontuzjami. Nawierzchnia pokryta jest sporą warstwą piasku, który po opadach deszczu zamienia się w błoto i uniemożliwia bezpieczne korzystanie z boiska przez kilka kolejnych dni. Poza troską o zdrowie i bezpieczeństwo uczestników rozgrywek sportowych, swoją prośbę motywujemy również faktem, że wiosna rozpoczęła sezon wzmożonej aktywności sportowej, także wśród dzieci i młodzieży przebywających na terenie Parku”.
Jednak Rady Osiedli działają nie tylko reaktywnie, odpowiadając na głosy mieszkańców w lokalnych drobnych sprawach, ale także budują wizję rozwoju dzielnicy, określają ambitne potrzeby zmian. Rada Osiedla Gocław widzi m.in. potrzebę wzmocnienia dzielnicowej oświaty. „Już teraz w jednej z dwóch szkół podstawowych, czyli w Szkole Podstawowej Nr 312 dzieci uczą się na dwie zmiany, jest ponad 10 pierwszych klas. Musimy zbudować nową szkolę podstawową, a także idąc za głosem mieszkańców osiedla przywrócić liceum dla Gocławia” – mówi radny Krzysztof Wysocki. I dodaje: „Samorząd terytorialny chce, aby na osiedlu został powołany Klub Sportowy Gocław, który będzie działał na obiektach sportowych należących do dzielnicy. Brakuje domu kultury z prawdziwego zdarzenia, czy też centrum kulturalno – oświatowego. Prawdziwym wyzwaniem jest realizacja „budżetu partycypacyjnego”, w którym znalazło się wiele ciekawych projektów lokalnych.”
Czy Rady Osiedli spełniają swoją rolę swoistego pośrednika między mieszkańcami a władzami dzielnicy? Dużo zależy od aktywności lokalnej społeczności i determinacji liderów środowiska, którzy chcą i potrafią korzystać z instrumentów, jakie daje im Statut Rady Osiedla. Istotne jest współdziałanie z lokalnymi mediami, jak popularny na Pradze Południe dwutygodnik „Mieszkaniec”. Ważna jest też współpraca z radnymi. Zdaniem radnego Wysockiego, „Rady Osiedla, a szczególnie ich zarządy powinny być swoistymi oczami i uszami radnych, którzy mogą aktywnie włączyć się w realizację ważnych, oddolnych postulatów, monitorować je i wspierać skuteczniej przed władzami dzielnicy. Radni wzmacniają głosy mieszkańców jako ich formalnie umocowani przedstawiciele.”
Jednak decydującym czynnikiem jest wola współpracy z Radami Osiedli przez Burmistrza i Zarząd Dzielnicy Praga Południe, który nie tylko powinien przyjmować do wiadomości wnioski Rad, ale w miarę możliwości je realizować, wedle zasady: łatwe sprawy natychmiast, trudniejsze za chwilę. Niektóre problemy są załatwiane dłużej, bo nie wszystko zależy bezpośrednio od władz dzielnicy, tylko od różnych spółek miejskich i instytucji. Dlatego nie ma się co dziwić, że w niektórych sprawach Rady Osiedla występowały kilkakrotnie, przypominając swoje konkretne, przeważnie realne i ważne postulaty. Istotne jest, aby Rady Osiedli nie były traktowane przez włodaży dzielnicy jako „piąte koło u wozu”, które tylko absorbuje miejskich urzędników, zmuszając ich do pracy.

Artur Górski