dr Artur Górski

Poseł na Sejm RP

Polacy z Litwy w politycznej ofensywie

W ostatnich dniach miały miejsce trzy znamienne fakty polityczne: zaproszenie Jarosława Kaczyńskiego na Litwę przez wicemarszałka Sejmu litewskiego z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, a także spotkania w polskim Sejmie Jarosława Narkiewicza z wicemarszałkiem z PiS Markiem Kuchcińskim i Mariuszem Błaszczakiem, przewodniczącym KP PiS. To znacznie więcej, niż tylko manifestacja dobrej współpracy AWPL z PiS, którą najpełniej widać w ramach Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, gdzie obok europosłów PiS zasiada Waldemar Tomaszewski, lider Akcji. Wydaje się, że to początek szeroko zakrojonej politycznej ofensywy AWPL, która zwracając się ku PiS chce osiągnąć cztery cele.

Cel 1. Odniesienie sukcesu w wyborach do Parlamentu Europejskiego i ponowne zdobycie mandatu eurodeputowanego dla Waldemara Tomaszewskiego
To teraz pierwszoplanowy cel AWPL ze względu na majowe wybory do PE. Tomaszewski w instytucjach unijnych jest bardzo pożyteczny dla swoich rodaków z Litwy. Może m.in. informować o rzeczywistej sytuacji polskiej mniejszości na Litwie i prostować kłamstwa litewskich polityków na ten temat. Dzięki niemu kwestia nieprzestrzegania praw mniejszości na Litwie jest obecna w PE. Wiadomo, że współpraca z socjaldemokratami w ramach koalicji rządzącej nie przynosi efektów, które mogłyby zadowolić mieszkańców Wileńszczyzny i Akcja potrzebuje sukcesu na arenie międzynarodowej, a najłatwiej o nie w Polsce.
Wyborcy Tomaszewskiego muszą otrzymać czytelny sygnał, że po zmianie władzy w naszym kraju – a nikt już nie ma wątpliwości, że w przyszłym roku wybory parlamentarne w Polsce wygra PiS, która ma szansę przejąć ster rządów – nastąpi zdecydowane zwiększenie politycznego i finansowego wsparcia Polski dla Polaków mieszkających na Litwie. Ma temu służyć przede wszystkim wizyta Jarosława Kaczyńskiego na Wileńszczyźnie, który zapewne takie deklaracje może złożyć (choćby prezentując program PiS w obszarze wsparcia dla Polaków żyjących poza granicami Polski), w tym w jakiejś formie dać wyraz swojego poparcia dla Tomaszewskiego jako kandydata w Eurowyborach na Litwie. Lider AWPL jako eurodeputowany zaprzyjaźniony z liderami PiS w oczach wyborców będzie gwarantem realizacji programu przyszłego rządu wobec polskiej mniejszości na Litwie. Wiadomo, że w ostatnich latach rządząca PO straciła wiarygodność wśród Polaków mieszkających na Wileńszczyźnie, szczególnie po problemach z finansowaniem przez MSZ mediów polskiej mniejszości, z których część padła.

Cel 2. Wzmocnienie pozycji AWPL w ramach koalicji rządzącej na Litwie
Akcja ma 8 posłów i jest szóstą co do wielkości frakcją polityczną w rozdrobnionym litewskim Sejmie, który liczy 141 posłów. Polacy mają wicemarszałka Sejmu i swoimi głosami gwarantują rządowi pewną większość w izbie. W ramach koalicji odpowiadają za resort energetyki, a także piastują stanowiska wiceministrów w kulturze, energetyce, łączności, oświacie i nauce oraz rolnictwie.
Nowy rząd litewski w programie deklarował zbliżenie z Polską i poprawę stosunków bilateralnych. Nie wycofał się z tych deklaracji, ale ma miejsce brak wyraźnych postępów w relacjach polsko-litewskich. W pierwszej kolejności odpowiada za to strona litewska, ale i polski rząd, który wstrzymuje się z kluczowymi decyzjami w sprawie priorytetowej dla rządu Litwy budowy połączeń elektroenergetycznych z Polską (na realizację tego projektu liczył premier Algidras Butkevičius powierzając resort energetyki właśnie Polakowi). AWPL zależy na poprawie tych relacji nie za wszelką cenę, ale liderzy Akcji mają świadomość, że może to mieć pozytywny wpływ na realizację przez litewskich polityków przynajmniej niektórych postulatów mniejszości. Do tej pory nie było współpracy politycznej AWPL i PO, a relacje były raczej formalne.
Wzmożona aktywność polityczna w Polsce Tomaszewskiego i wicemarszałka Jarosława Narkiewicza pokazuje litewskim politykom, że Akcja jest zdolna do samodzielnej działalności politycznej w relacjach polsko-litewskich i że może być skutecznym pośrednikiem przy poprawie relacji między obydwoma krajami, szczególnie właśnie po zmianie ekipy władzy w Polsce. Wręcz może to być wyraźny sygnał dla premiera Butkevičiusa, że nic z Polską bez polskiej mniejszości nie da się załatwić. Ale też że rząd i Litwini nie muszą obawiać się przyszłego rządu PiS i premiera Jarosława Kaczyńskiego, z którym AWPL ma dobre relacje. Czym mocniejsze słowa padną z ust Kaczyńskiego na temat litewskich szykan wobec polskiej mniejszości, tym uważniej litewscy politycy będą wsłuchiwać się w deklaracje i oczekiwania koalicyjnej AWPL. Nie ma wątpliwości, że ta aktywność dzisiaj może wywołać spore zamieszanie i kontrowersje na litewskiej scenie politycznej, ale też spowodować powrót do dyskusji o postulatach polskiej mniejszości i przyspieszenie uchwalenia ustawy o mniejszościach narodowych, na co zdaje się liderzy Akcji liczą.

Cel 3. Symboliczna ocena polityki obecnego rządu, a szczególnie MSZ kierowanego przez PO
Aktywność polityczna polityków AWPL, a szczególnie wicemarszałka Sejmu litewskiego, czyli Polaka piastującego jedno z najważniejszych stanowisk na Litwie, tak mocno ukierunkowane na PiS, może zakrawać na ostrą ocenę obecnego rządu PO-PSL i MSZ pod kierownictwem Radosława Sikorskiego. Wizyta Kaczyńskiego na Wileńszczyźnie, lidera opozycji, a zatem osoby nierządowej, na zaproszenie wicemarszałka Narkiewicza, to będzie symboliczna czerwona kartka dla rządu przy ocenie jego polityki na rzecz polskiej mniejszości na Litwie, to prawdziwe wotum nieufności tamtejszych Polaków dla polskiego MSZ i jego polityki na kierunku litewskim.
Nie mam wątpliwości, że jest to odpowiedź za poniżenia Polaków z Litwy, którzy musieli wręcz błagać o wsparcie finansowe, a to w MSZ, a to u konsula, który – co opowiadali mi znajomi ze Związku Polaków na Litwie – stosował m.in. nieformalne kryterium lojalności wobec rządu. Nie dostali pieniędzy, albo dostali z olbrzymim opóźnieniem, albo zdecydowanie mniej środków ci, którzy byli zbytnio krytyczni wobec MSZ i rządu Tuska, a nie daj Boże życzliwi dla PiS. Teraz zacieśniając współpracę z PiS i pokazując, na kogo liczą Polacy z Wileńszczyzny w przyszłości, Akcja wyraźnie daje do zrozumienia, że nie będzie szła na pasku rządu PO i nie godzi się na siedzenie cicho w zamian za polskie, rządowe pieniądze. Polaków z Wileńszczyzny nie można ani kupić, ani zastraszyć, jaką to politykę wobec nich zdaje się prowadzić MSZ. Powinni dostawać od każdego polskiego rządu bezintesowne wsparcie finansowe tylko i wyłącznie z tej racji, że są naszymi rodakami, którzy zabiegają dzień w dzień o zachowanie polskości na Wileńszczyźnie, która od pokoleń jest obecna na tej ziemi.
Jest to także negatywna ocena nieskuteczności polskiego rządu w relacjach z kolejnymi rządami litewskimi, na których Tusk i Sikorski nie byli wstanie wymusić uchwalenia w litewskim Sejmie ustawy o mniejszościach narodowych i realizacji zapisów Traktatu między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy. Nie ma wątpliwości, że Sikorski miotając się w relacjach z Litwą okazał się całkowicie nieskuteczny jako minister spraw zagranicznych, co przyszły rząd Prawa i Sprawiedliwości w bliskiej współpracy z AWPL ma szansę zmienić.

Cel 4. Zamanifestowanie bliskiej wspólnoty ideowej AWPL z PiS w celu legitymacji prawicowych poglądów Akcji
PiS przyjmuje „polityczne zabiegi” małej partii polskiej mniejszości z małego kraju, jakim jest Litwa. Powód jest znacznie głębszy, niż gotowość potwierdzenia dotychczasowej dobrej współpracy PiS z Tomaszewskim w Parlamencie Europejskim, znacznie poważniejszy, niż chęć i możliwość zamanifestowania porażki PO w obszarze wspierania polskiej mniejszości na Litwie. PiS chętnie podejmuje grę, którą prowadzi Tomaszewski, nie tylko dlatego, że wspieranie polskiej diaspory na świecie, a szczególnie Polaków z Kresów, jest wpisane w program PiS. (To zupełnie inaczej, niż w przypadku PO, która traktuje jako Polaków „drugiej kategorii” naszych rodaków z Kresów, którzy nie mają praw wyborczych w polskich wyborach.)
Wspólnota ideowa AWPL i PiS jest ewidentna także dla Jarosława Kaczyńskiego, szczególnie teraz, gdy PO staje się światopoglądowo coraz bardziej lewicowo-liberalna. Ze swoją obroną życia dzieci nienarodzonych, a w poprzedniej kadencji Sejmu poparciem ustawy zabraniającej gejowskich manifestacji na Litwie, prawicowa AWPL staje się naturalnym sojusznikiem neokonserwatywnej PiS. Ale to bardziej Akcja potrzebuje legitymacji swoich poglądów na scenie litewskiej i niewątpliwie PiS, tak samo „zaściankowa” jak AWPL, taką legitymację jej da, szczególnie jako partia rządząca.
Jest jeszcze jeden bardzo głęboki aspekt tej sprawy, o którym w PiS oficjalnie się nie mówi, a w AWPL tym bardziej, ale w dalekiej perspektywie ta bliska wspólnota ideowa obu partii może przynieść konkretny efekt polityczny, korzystny dla obu stron – PiS i polskiej mniejszości na Litwie. W PiS krąży opinia, że biorąc pod uwagę głęboki katolicyzm Polaków mieszkających na Kresach i typ prezentowanego przez nich patriotyzmu, gdyby mieli możliwość głosowania w polskich wyborach, zapewne przeważnie stali by się wyborcami PiS, a tym samym przypieczętowali sukces partii Jarosława Kaczyńskiego (oczywiście wymagałoby to zmiany konstytucji, ale PiS dąży do takiej większości). I odrazu nasuwa się wariant węgierski, czyli nadanie przez rząd Orbana węgierskiego obywatelstwa tym Węgrom, którzy po Traktacie z Trianon mieszkają poza granicami Węgier. Dziś o tym się oficjalnie w PiS nie mówi, nie ma takich planów przy zwiększeniu korzyści dla posiadaczy Karty Polaka, nawet wzmianki w programie partii Kaczyńskiego, ale gdyby faktycznie kiedyś w tym kierunku poszła polityka rządu PiS, a do tego zakończyła się sukcesem, podmiotowość polityczna Polaków z Wileńszczyzny byłaby znacznie głębsza. Waldemar Tomaszewski to doświadczony polityk i doskonale wyczuwa, że jeśli jakaś partia w Polsce będzie działała na rzecz zwiększenia podmiotowości Polaków mieszkających na Litwie, to zrobi to tylko bliska ideowo PiS, dostrzegająca w tym także własną korzyść polityczną.

dr Artur Górski
Poseł na Sejm RP
Wiceprzewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego Sejmu i Senatu RP i Sejmu Republiki Litewskiej