dr Artur Górski

Poseł na Sejm RP

Prezydent RP – o autorytet osobisty

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – głowa państwa, najwyższy przedstawiciel Rzeczypospolitej Polskiej. To powinno brzmieć dumnie. W systemie parlamentarno-gabinetowym, jaki obowiązkuje w Polsce, prezydent nie bierze formalnej odpowiedzialności za państwo, za politykę rządu. Kompetencje władcze prezydenta są ograniczone, ale jego wpływ na wewnętrzną i zagraniczną politykę państwa może być bardzo duży. Pod jednym wszakże warunkiem, że głowa państwa będzie miała i zechce realizować swoją wizję prezydentury, zabiegać o polską Rację Stanu i dobro wspólne Polaków. Bronisław Komorowski nie nadaje się do roli, którą przyszło mu odgrywać przez psikus historii.

Prezydent ma w systemie demokratycznym najsilniejszą legitymację spośród wszystkich wybieralnych organów władzy państwowej. Jego mandat przedstawicielski ma najszerszą podstawę. Prezydent jest wybierany przez cały Naród (choć faktycznie zawsze tylko przez część wyborców), a zatem po objęciu urzędu cały Naród winien reprezentować. Nie może rozdrabniać się przez udział w partykularnych grach partyjnych, nie może brać nieformalnej współodpowiedzialności za politykę rządu (obecną „politykę ciepłej wody w kranie”). Musi stać ponad polityką gabinetów i podziałami partyjnymi. Musi mieć swoje cele i aktywnie stać na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa. Tylko rzeczywiste realizowanie własnej wizji prezydentury, niezależnej i ambitnej, opartej na autorytecie instytucjonalnym (nie budowanym w cieniu „czekoladowego orła”), zbuduje i umocni jego autorytet osobisty.

Aby Pezydent RP cieszył się osobistym autorytetem, musi posiadać cechy, które wyróżnią go znacząco spośród grona pozostałych polityków. Głowa państwa musi w swym działaniu politycznym opierać się na takich przymiotach jak: roztropność, męstwo, prawość i rzetelność.

– Roztropność prezydenta jest zdolnością trafnej oceny sytuacji w polityce wewnętrznej i zagranicznej, jest to działanie z namysłem, rozważne i rozsądne. Roztropność, określana często jako mądrość, opiera się na wiedzy, ale także na zdobytym doświadczeniu, również na umiejętności korzystania z wiedzy i doświadczenia innych osób. Z roztropnością wiąże się ciągłość polityki państwa, uwzględniającej jego historyczne doświadczenie i geopolityczne położenie. Mówi się, że roztropność przychodzi z wiekiem.

– Męstwo jest często określane jako dzielność, odwaga i nieustraszoność. Inni wskazują na hart ducha, bohaterstwo i waleczność, która dziś ma oczywiście inny wymiar, niż w dawnych czasach. Męstwo prezydenta objawia się w polityce wewnętrznej (np. w sile do realizacji swojej wizji prezydentury, niekiedy w sprzeciwie wobec stanowiska premiera czy rządu, niekorzystnych z punktu widzenia polskiej Racji Stanu czy dobra wspólnego Polaków), ale także w polityce zagranicznej. Chyba najbardziej czytelnym przejawem męstwa prezydenta Lecha Kaczyńskiego było jego osobiste wsparcie dla Gruzinów w obliczu zbrojnej agresji ze strony Rosji.

– Prawość jest rozumiana jako posiadanie szlachetnego charakteru i bycie przyzwoitym oraz moralnym, czyli – pisząc w dużym uproszczeniu – uczciwym względem innych. Chodzi tu zarówno o wymiar postępowania prezydenta w życiu prywatnym, jak również o postępowanie w życiu publicznym, czyli o wierność zasadom. Przejawem prawości jest przede wszystkim dbanie o rzeczywiste dobro wspólne obywateli, zabieganie o ich materialną i duchową kondycję. (Stanie na strarzy prawa i suwerenne korzystanie z prawa veta w przypadku ustaw niekorzystnych w sensie moralnym i materialnym dla obywateli świadczy o prawości głowy państwa.) To również dbanie o prawdę w życiu publicznym, stanie na straży prawdy, która buduje świadomość Narodu i kształtuje jego tożsamość.

– Rzetelność prezydenta jest rozumiana jako dokładne i odpowiedzialne wypełnianie swoich obowiązków, wynikających z Konstytucji RP i ustaw, co osiąga się przez sumienność i solidność, a także wierność swojej wizji prezydentury, w tym przez inicjatywy ustawodawcze. Rzetelność jest także dotrzymywaniem zobowiązań, umów, porozumień i sojuszy, nawet wbrew chwilowym korzyściom płynącym z ich ewentualnego zerwania. Rzetelność odnosi się zarówno w relacjach z obywatelami, jak i z państwami, jest elementem wzajemnej lojalności.

Za półtora roku wybory. Poprzyjmy takiego kandydata na Prezydenta RP, który – obok prawicowych poglądów politycznych – będzie posiadał te indywidualne cechy, które zbudują jego osobisty autorytet. Rzeczywisty autorytet przyszłej głowy państwa polskiego jest potrzebny szczególnie wobec dzisiejszej, słabej, bezbarwnej, nieambitnej prezydentury. Wypełnia ją swoim nazwiskiem człowiek, który nie pamięta o dobru wspólnym Polaków, nie wie, co to polska Racja Stanu, nie służy obywatelom, ale stara się tanio kupić ich poklask i poparcie do kolejnej elekcji. Odrzućmy marność, którą już znamy, poprzyjmy wielkość, która dopiero nadejdzie.

 

Artur Górski