dr Artur Górski

Poseł na Sejm RP

Powiedz NIE „równościowemu wychowaniu”

Jak podały media, Fundacja Edukacji Przedszkolnej z Wrocławia, której prezesem jest Pan Tadeusz Szmigiel, realizuje w tzw. Małych Przedszkolach program „równościowe wychowanie”, finansowany częściowo ze środków unijnych, a częściowo z budżetu państwa. Program ten, opracowany przez środowisko feministyczne, zakłada m.in. walkę ze stereotypami o roli kobiety (dziewczynki) i mężczyzny (chłopca) we współczesnym społeczeństwie. Podczas zajęć przedszkolnych opiekunki mają m.in. przebierać chłopców za dziewczynki (i odwrotnie), nakłaniać chłopców do zabaw lalkami, zmieniać płeć bohaterów bajek, a także eliminować te tradycyjne bajki, które mają utrwalać stereotypowe wyobrażenia o dziewczynkach i chłopcach. Celem zajęć – piszą autorki projektu – jest zdobycie przez dzieci wiedzy, że „gender (płeć kulturowa) zmienia się w zależności od czasu i kultury”.

W jednej z wypowiedzi przyznaje prezes Szmigiel, że „ze strony wychowawców i rodziców pojawia się śmiech i opór”. Dlatego wychowawcy przechodzą specjalistyczne kursy, a rodzice poddawani są edukacji na specjalnych warsztatach.

W związku z powyższym mam pytania do prezesa Szmigla i mam zamiar zadać mu je listownie. Oto moje pytania:

– W ilu i których przedszkolach prowadzonych przez Fundację jest realizowany ten projekt i czy w każdym z tych przedszkoli rodzice zgodzili się (w jakim trybie?) na takie eksperymentowanie na swoich dzieciach?

– Ilu nauczycieli przeszło wymagany kurs, a ilu do tej pory odmówiło realizacji projektu, lub udaje, że go realizuje, aby nie stracić pracy?

– Ilu rodziców odmówiło udziału w specjalnych warsztatach, a ilu zabrało z przedszkoli prowadzonych przez Fundację swoje dzieci, aby nie narażać ich na niepotrzebny stres i ogłupienie?

– Czy nie wydaje się Panu, że takie mieszanie dzieciom w głowach może mieć negatywny wpływ na ich psychikę, a trauma, którą przeżyją, odbije się negatywnie na ich przyszłym życiu, w tym życiu rodzinnym?

Trzeba powiedzieć zdecydowane NIE „równościowemu wychowaniu” w przedszkolach i to częściowo prowadzonemu za publiczne czyli nasze pieniądze.