dr Artur Górski

Poseł na Sejm RP

55 rocznica śmierci Janosa Esterhazy’ego

55 rocznica śmierci Jánosa Esterházy’ego

Węgrzy są już związani z dwoma warszawskimi parafiami. Po mokotowskim kościele pw. Św. Stefana Króla, gdzie dwa lata temu trafiły relikwie tego założyciela i patrona Węgier, gościnny dla nich okazał się ursynowski kościół pw. bł. Władysława z Gielniowa, przed którym od ubiegłego roku stoi postument z popiersiem Jánosa Esterházy’ego, polityka węgierskiego okresu międzywojennego, bardzo zasłużonego dla przyjaźni polsko-węgierskiej. To właśnie w tym kościele w niedzielę 11 marca br. odbyły się uroczystości w 55 rocznicę śmierci tego węgierskiego męża stanu.
Głównym punktem uroczystości była Msza św. w języku węgierskim, celebrowana przez ks. Emanuela Nagy, duszpasterza Węgrów w Warszawie, odprawiona w intencji ś.p. Jánosa Esterházy’ego i innych ofiar komunizmu. We Mszy św. uczestniczyło kilkudziesięciu Węgrów, w tym mieszkańcy innych polskich miast. Stawili się też w komplecie węgierscy dyplomaci z ekscelencją Ambasadorem Węgier w Polsce Panem Róbertem Kissem. Po Mszy św. jej uczestnicy odśpiewali Hymn Węgierski, a także Hymn Szeklerski.
Po części religijnej uroczystości pod postumentem z popiersiem Janosa Esterhazy’ego wieńce złożyli: Ambasador Węgier w Polsce, a także ja jako wiceprzewodniczący Polsko-Węgierskiej Grupy Parlamentarnej. Przy tej okazji zabrałem głos, by podziękować za możliwość udziału w tych ważnych uroczystościach. Odniosłem się do słów Esterházy’ego wygrawerowanych na postumencie, że „Krzyż jest naszym znakiem”. Powiedziałem, że krzyż połączył nas w przeszłości i powinien prowadzić nasze narody razem obecnie. Podziękowałem Węgrom za ich obronę krzyża w nowej węgierskiej konstytucji i wyraziłem nadzieję, że także Polacy pójdą ścieżką węgierską. Moją wypowiedź zakończyłem słowami: „Niech żyje przyjaźń polsko-węgierska”.
Ostatnim punktem uroczystości był referat poświęcony postaci Esterházy’ego, a także węgierskie wiersze patriotyczne.
János Esterházy urodził się w 1901 r. Był potomkiem wspaniałego węgierskiego rodu, a w jego żyłach płynęła także polska krew przez matkę, Elżbietę z hrabiów Tarnowskich. Gdy po traktacie z Trianon w 1920 r. Węgry straciły około dwóch trzecich terytorium, a kilka milionów Węgrów znalazło się poza granicami swojego państwa, Esterházy zaangażował się w politykę jako przedstawiciel węgierskiej mniejszości w Czechosłowacji. Stał się przywódcą tej mniejszości, a po wcieleniu Czech do III Rzeszy stanął na czele mniejszości węgierskiej w Słowacji. We wrześniu i październiku 1939 r. zaangażował się w pomoc Polakom przedostającym się na Zachód przez granicę polsko-węgierską. Także jako jeden z pierwszych rozgłaszał prawdę o Katyniu jako miejscu zbrodni polskich oficerów dokonanej przez NKWD.
W 1945 r. został przez Rosjan zatrzymany i wywieziony do gułagu. W tym czasie sąd komunistycznej Czechosłowacji zaocznie skazał go na karę śmierci pod zarzutem zdrady stanu. W 1949 r. Rosjanie odesłali Esterházy’ego do Bratysławy w celu wykonania wyroku. Ostatecznie jednak karę śmierci zamieniono mu na dożywotnie więzienie. Stan jego zdrowia pogarszał się coraz bardziej. János Esterházy zmarł w 1957 r. w więzieniu na Morawach. Do dziś nie wiadomo, gdzie jest pochowany.

dr Artur Górski