dr Artur Górski

Poseł na Sejm RP

Rada lekceważy katolików

W dniach 19 i 26 stycznia odbyło się posiedzenie Komisji Kultury i Środków Przekazu, podczas którego miało miejsce swoiste przesłuchanie Jana Dworaka, szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Posiedzenie zostało zwołane na wniosek posłów Prawa i Sprawiedliwości, który chcieli się dowiedzieć, dlaczego KRRiT odrzuciła wniosek Fundacji Lux Veritatis o koncesję na naziemne nadawanie cyfrowe Telewizji Trwam. Przewodniczący Rady nie tylko unikał merytorycznej dyskusji, ale wręcz zarzucał posłom PiS, że wstawiają się tylko za jednym z nadawców, gdyż mają w tym – jak podkreślał – swój interes. Do mnie zaś jeden z posłów PO powiedział otwarcie, że nasze działania na rzecz tego medium mają znamiona lobbingu.

Zgodnie z tym myśleniem także wypowiedzi biskupów popierające przyznanie koncesji dla TV Trwam należałoby uznać za działania lobbingowe, gdyż nie bronią innych stacji, które mają jedynie wymiar komercyjny. Dworak widać nie dostrzega, że TV Trwam nie jest jedną ze stacji rozrywkowych, które tak obficie obdarzono koncesją na nadawanie cyfrowe, tylko odgrywa ważną rolę społeczną i jest niezwykle potrzebna wielu polskim katolikom.

Choć w ocenie Radia Maryja pojawiały się różne opinie wśród biskupów, w kwestii koncesji dla TV Trwam hierarchowie mówią jednym głosem. W dniu 16 stycznia Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski wydała oświadczenie w sprawie przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym. „Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski stanowczo apeluje o zmianę stanowiska KRRiT w trwającym procesie koncesyjnym i przyznanie Telewizji Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie. Wykluczenie stacji o charakterze religijnym w procesie koncesyjnym narusza zasadę pluralizmu oraz równości wobec prawa tym bardziej, że większość mieszkańców naszego kraju to katolicy, którzy powinni mieć zapewniony swobodny dostęp do programów TV Trwam w systemie naziemnej telewizji cyfrowej. Oczekują tego również liczni odbiorcy, w tym wielu chorych i samotnych. Ufamy, że TV Trwam – nadająca od ponad ośmiu lat i wykazująca stabilność finansową – zostanie włączona do systemu telewizji cyfrowej w Polsce” – czytamy w oświadczeniu.

Także poszczególni biskupi zabrali głos w tej sprawie. Ksiądz arcybiskup Józef Michalik stwierdził, że pozbawienie TV Trwam obecności na multipleksie to „wyrządzenie krzywdy widzom”. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski zauważył, że „Telewizja Trwam dla jej odbiorców jest oddechem ich wiary, dlatego też trzeba powiedzieć, iż krzywda się stanie tym najbiedniejszym ludziom”. Wyraził też nadzieję, że apel Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski nie zostanie zlekceważony przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Z kolei ksiądz arcybiskup Sławoj Leszek Głódź uznał, że wraz z odmową przyznania miejsca na multipleksie cyfrowym dla TV Trwam „została naruszona zasada równości wobec prawa”. Zdaniem przewodniczącego Rady ds. Środków Społecznego Przekazu przy Konferencji Episkopatu Polski decyzja KRRiT „była przejawem lekceważenia oczekiwań katolików”. „Trudno tu mówić o pluralizmie i tolerancji” – dodał arcybiskup.

W podobnym duchu wypowiedział się ksiądz biskup Wiesław Mering, który stwierdził, że o nie przyznaniu koncesji TV Trwam przez Krajową Radę zdecydowały „względy ideologiczne”. „Nie można ignorować katolickiego społeczeństwa, które stanowiąc większość w naszym kraju płaci abonament, jest podatnikiem i współfinansuje tym samym projekt multipleksu. Dlatego (…) katolicy mają prawo do bezpłatnego odbioru tej stacji w naziemnej cyfryzacji” – stwierdził ordynariusz diecezji włocławskiej. Według księdza biskupa Edwarda Frankowskiego nie przyznanie koncesji dla TV Trwam „byłoby katastrofą, niesprawiedliwością i klęską dla katolików w Polsce”. Ksiądz biskup Stefan Regmunt przypomniał, że „dla wielu osób oglądanie programów Telewizji Trwam jest formą kontaktu z katolicką kulturą i światem chrześcijańskich wartości”. Natomiast w opinii księdza biskupa Stefana Cichego TV Trwam ma olbrzymie znaczenie dla „wielkiej rzeszy osób chorych i niepełnosprawnych, dla których wartość tego szczególnego środka społecznego przekazu jest nie do przecenienia”. Pasterz legnicki podkreślał, że programy TV Trwam „są wsparciem dla tych, którzy często dotknięci chorobą i cierpieniem, dzięki tym środkom społecznego przekazu odnajdują sens i wartość swojego życia”.

Nie ma wątpliwości, że decyzja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji ma wymiar polityczny i została podjęta na polityczne zamówienie obecnej władzy, która za wszelką cenę chce zatrzymać rozwój mediów katolickich, niezależnych od Platformy Obywatelskiej, a niekiedy krytycznych wobec rządów tej partii. Musimy mieć jednak świadomość, że takie działania nie są tylko wymierzone w TV Trwam i Ojca Tadeusza Rydzyka, ale to lekceważenie wszystkich katolików i przejaw coraz bardziej otwartej walki z Kościołem. W tej walce posłowie Prawa i Sprawiedliwości muszą opowiedzieć się za TV Trwam, bo opowiadają się za wolnością, pluralizmem, prawdą, sprawiedliwością i wartościami katolickimi w mediach.

 

Artur Górski