dr Artur Górski

Poseł na Sejm RP

Prokuratura zajęła się Zespołem Żłobków m.st. Warszawy

Z mojego zawiadomienia postanowieniem Prokuratora Rejonowego Warszawa Mokotów w Warszawie z dnia 3 października 2011 r. wszczęte zostało śledztwo w sprawie popełnienia przestępstwa przez zastępcę dyrektora Zespołu Żłobków m.st. Warszawy Pana Radosława Poniatowskiego, który w ramach swojego stanowiska służbowego zbierał podpisy pod listami kandydatów KW Platforma Obywatelska w wyborach samorządowych w 2010 r. i w wyborach parlamentarnych w 2011 r. Jak poinformowała mnie Prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie Pani Krystyna Perkowska, „postępowanie to objęte zostało zwierzchnim nadzorem służbowym, zgodnie z decyzją Zastępcy Prokuratora Okręgowego w Warszawie z 16 września 2011 r., do którego sprawa została wyznaczona”. Przesłuchani zostali pierwsi świadkowie, kierownicy i pracownicy żłobków warszawskich.

Przypomnę, iż Pan Poniatowski w dniu 11 sierpnia br. rozesłał do kierowników publicznych żłobków warszawskich pismo okólne zachęcające do zbierania podpisów pod warszawskimi listami Platformy Obywatelskiej. „Szanowni Państwo! Jak Państwu wiadomo dużymi krokami zbliżają się wybory parlamentarne. Jeżeli ktoś z Państwa jest skłonny poprzeć Komitet Platformy Obywatelskiej, to w załączeniu przesyłam wzór do zbierania podpisów pod lista kandydatów na posłów, oraz kandydatów na senatorów zgłoszonych przez KW PO w okręgu wyborczym nr 19. Zwracam się z prośbą o zebranie jak największej liczby podpisów i dostarczenie ich do sekretariatu Zespołu Żłobków m.st. Warszawy do dnia 18.08.2011 r.” – napisał dyrektor Poniatowski w swoim e-liście.

Warto podkreślić, że adres e-poczty, z którego Poniatowski wysłał maila był służbowy (rponiatowski@zlobki.waw.pl), a jego autor podpisał się jako Z-ca Dyrektora, podając służbowy telefon kontaktowy. Ponadto autor pisma nie skierował go imiennie do jednej osoby, lecz do wielu urzędników, a jako punkt kontaktowy wskazał komórkę Urzędu m.st. Warszawy – sekretariat Zespołu Żłobków. Tym samym nie tylko zobligował kierowników żłobków do włączenia się czynnie w agitację na rzecz kandydatów Platformy Obywatelskiej, ale także pracowników sekretariatu Zespołu Żłobków zaprzągł do partyjnej roboty w godzinach urzędowania.

Nie był to jedyny przypadek takiego działania ze strony Pana Przybyszewskiego, który w dniu 11 października 2010 r. rozesłał do kierowników żłobków pismo służbowe, w którym także domagał się zbierania podpisów poparcia pod listami PO w wyborach samorządowych: „Jeżeli ktoś jest zainteresowany poparciem Komitetu Wyborczego Platformy Obywatelskiej, zachęcam do złożenia podpisu na listach. W tym tygodniu trzeba zarejestrować listy kandydatów w wyborach samorządowych. Żeby było to możliwe, trzeba zebrać, co najmniej 300 podpisów pod każdą listą. Każdy podpis się liczy – nawet jeśli będzie tylko jeden – własny”. Także i wówczas podpisy trzeba było dostarczyć do sekretariatu Zespołu Żłobków m.st. Warszawy. Jak mówią kierownicy żłobków, gdy nie dostarczali podpisów, to dzwoniła sekretarka i przypominała o tym obowiązku. Robiła to tym gorliwiej, że na Pradze Południe kandydowała do rady dzielnicy jej i Poniatowskiego szefowa dyrektor Zespołu Żłobków m.st. Warszawy Pani Bożena Przybyszewska, z marnym wynikiem.

Przypomnę, że art. 108 Kodeksu Wyborczego mówi wyraźnie, że „zabrania się agitacji wyborczej na terenie urzędów administracji rządowej i administracji samorządu terytorialnego (…)”. Art. 495 stwierdza natomiast, że „kto w związku z wyborami, prowadzi agitację wyborczą na terenie urzędów administracji rządowej lub administracji samorządu terytorialnego (…) – podlega karze grzywny”. Wreszcie w art. 497 czytamy, że „kto, w związku z wyborami, zbiera podpisy osób popierających zgłoszenie listy kandydatów lub kandydata, stosując jakąkolwiek formę nacisków zmierzających do uzyskania podpisów – podlega grzywnie od 1000 do 10000 złotych”.

Sprawa jest szersza i ma charakter rozwojowy, gdyż osoby przesłuchiwane skarżą się m.in. na mobbing i niegospodarność w Zespole Żłobków m.st. Warszawy. Prokuratura i policja będą miały wiele pracy.

 

Artur Górski

Poseł na Sejm RP