dr Artur Górski

Poseł na Sejm RP

Bezczelne i chamskie zagranie Tuska

O bezczelności i chamstwie premiera Tuska krążą liczne opinie (tylko min. Rostowski jest znany z większego chamstwa w Sejmie). Tym razem jednak Tusk przekroczył kolejną granicę nieprzyzwoitości. Podczas odpowiedzi na pytania posłów postawione mu w debacie nad expose stwierdził, że Kaczyński i Prawo i Sprawiedliwość wspierają kiboli, którzy podczas obchodów 11 listopada „kopali leżącego policjanta”. Po tych słowach prawie cały Klub PiS opuścił salę posiedzeń Sejmu.

Tusk się nie pomylił. On świadomie odwrócił kota ogonem. Bity i kopany przez policyjnego tajniaka uczestnik obchodów stał się bitym i kopanym policjantem, a bijący i kopiący policjant po cywilnemu został okrzyknięty przez Tuska ofiarą napaści. Kolejna, bezczelna manipulacja Tuska, która ma na celu zrównanie PiS z bandziorami, którzy rozrabiali poza Marszem Niepodległości 11listopada. Według takiego przekazu, PiS ma być nieodpowiedzialną, skrajną prawicą, która prowokuje, popiera, a może nawet urządza burdy uliczne.

Te burdy uliczne, które przyniosły straty materialne, a ich efektem byli ranni i zatrzymani przez policję chuligani, służą także dezawuowaniu obywatelskich obchodów Święta Niepodległości. Mają również zniechęcić obywateli do brania udziału w podobnych marszach w kolejnych latach.

Jednak przede wszystkim będą pretekstem do zmiany prawa o zgromadzeniach publicznych. Prawo to może zostać ograniczone, co jest na rękę rządowi, który już zapowiedział drugą falę kryzysu w 2012 r. i może spodziewać się protestów społecznych. Teraz protesty społeczne będą określane jako burdy i awantury „kiboli”, w jeśli PiS poprze ekonomiczne protesty, zostanie uznany za partię „faszystowską”, która popiera „bandyckie rozruchy”. Gdy obywatele wyjdą na ulicę w proteście przeciwko złym rządom Platformy Obywatelskiej, ta w świetle prawa wyśle na nich kordony uzbrojonej policji, jak na chuliganów i „kiboli”. Zatem słowa Tuska były zapowiedzią bezwzględnej, wręcz fizycznej walki z opozycją, jeśli ta zdecyduje się wyjść na ulice lub poprzeć protesty społeczne. Czy uda nam się odwrócić ten fałszywy obraz Marszu Niepodległości i wykazać, że także policja uczestniczyła w prowokacjach 11 listopada i to policja, obok lewackich bojówkarzy, biła manifestantów z biało-czerwonymi barwami? Mam nadzieję, że uda się zwołać nadzwyczajne posiedzenie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, na którym będziemy te kwestie wyjaśniać.

Artur Górski