dr Artur Górski

Poseł na Sejm RP

Boże, pobłogosław Węgrów!

Boże, pobłogosław Węgrów! To wspaniały, wierny naród, który kształtuje swój los w zgodzie z narodową tradycją i wartościami chrześcijańskimi, stanowiącymi jego wielkie, nieśmiertelne dziedzictwo. To naród mądry i dzielny, który poparł prawicową partię Fidesz Viktora Orbana, a teraz stoi murem za rządzącą większością, która posiadając 68 proc. miejsc w parlamencie konsekwentnie grzebie dziedzictwo komunizmu i przełamuje na Węgrzech lewicowy system antywartości. To naród odważny, który walczy o swoją suwerenność i tożsamość nie zważając na pomruki i pohukiwania lewicowo-liberalnych mediów i socjalistycznych polityków z różnych państw europejskich. Na Węgrzech odrodził się patriotyzm i trwa duchowa rekonkwista. Mam nadzieję, wierzę, że przykład z Węgrów wezmą inne europejskie narody i jak oni wyrzucą ateistyczny socjalizm na śmietnik historii.

Boże, pobłogosław Węgrów! To słowa z węgierskiego hymnu i zarazem z preambuły nowej węgierskiej ustawy zasadniczej. Ta konstytucja to milowy krok powrotu do normalności, to prostowanie ścieżek, którymi podąża naród węgierski. To nie tylko śmiała próba naprawy państwa, ale także trwałego uzdrowienia narodu przez danie mu twardego kręgosłupa zasad.

Opisany w konstytucji świat wartości, który ma konstytuować duchową i moralną jedność węgierskiej wspólnoty, jest klarowny i jednoznaczny. W preambule czytamy, że chrześcijaństwo stanowi trwały fundament węgierskiego państwa i spoiwo narodu węgierskiego, który za swój symbol przyjął Świętą Koronę. „Uznajemy kluczową dla podtrzymania naszego narodu rolę chrześcijaństwa” – napisali twórcy konstytucji, którzy są dumni z faktu, iż pierwszy król Węgrów św. Stefan „przed tysiącem lat osadził węgierskie państwo na trwałych fundamentach”, a ich ojczyznę „uczynił częścią chrześcijańskiej Europy”. Wyznali zarazem, że podstawowymi wartościami duchowej jedności Węgrów „pozostają wierność, wiara i miłość”.

Rodzina, obok narodu jest dla Węgrów najważniejszą, naturalną wspólnotą. Dlatego czytamy w konstytucji, że „Węgry chronią instytucję małżeństwa rozumianą jako wspólnota życia zawiązana między mężczyzną a kobietą na podstawie dobrowolnej decyzji”. Jednocześnie wprowadzono zapis, który stwierdza, że „każdy człowiek ma prawo do życia i ludzkiej godności, życie płodu od momentu poczęcia podlega ochronie”. Zatem na Węgrzech uchwalono prawo pozytywne, które jest odzwierciedleniem prawa naturalnego, a zatem przywraca naturalny porządek rzeczy, legitymizowany przez tradycję i chrześcijaństwo. Takie zapisy konstytucyjne oczywiście oznaczają konieczność zmiany ustawy, która dziś zezwala na aborcję, a także uniemożliwią prawne zrównanie związków homoseksualnych z tradycyjną rodziną, jak to się dzieje w lewicowo-liberalnej Europie.

Węgrzy są konsekwentni nie tylko w tych rozwiązaniach. Od rozbioru państwa węgierskiego, dokonanego na mocy traktatu z Trianon w 1920 r., co trzeci Węgier mieszka poza granicami kiedyś monarchii, dziś republiki węgierskiej. Obecnie ok. 5 mln. Węgrów mieszka na świecie, w tym największe skupiska mniejszości węgierskiej znajdują się w Rumunii i na Słowacji. Nowa władza dała im prawa wyborcze, czyli uzyskali podstawowe prawo obywatelskie, przysługujące mieszkańcom państwa węgierskiego. Tym samym wypełniają się słowa z preambuły konstytucji, iż jej twórcy działają w poczuciu odpowiedzialności „za każdego Węgra” i obiecują, że zachowają jedność duchową narodu, „która w wichrach minionego stulecia rozerwana została na części”.

Wiktor Orban wygrał wybory m.in. pod hasłem walki z korupcją i obietnicą oszczędności, które miało przynieść „tańsze państwo”. W preambule czytamy, że „państwo służy swoim obywatelom i rozwiązuje ich problemy sprawiedliwie, bez nadużyć i stronniczości”. Aby ta deklaracja stała się rzeczywistością, od tej pory nie będzie można łączyć fotela poselskiego z funkcją burmistrza. Burmistrz, skoro nie może być posłem, za swoje czyny będzie odpowiedzialny nie tylko politycznie, ale i prawnie. Gdy popełni nadużycia, nie będzie chronił go immunitet poselski. Ponadto zostanie znacząco odchudzone węgierskie zgromadzenie narodowe. W kolejnych wyborach Węgrzy mają wybrać o 186 posłów mniej, czyli zaledwie 200, co ma przynieść spore oszczędności. Padł blady strach na węgierską lewicę, która dostrzegła realne widmo całkowitego znalezienia się poza parlamentem po kolejnych wyborach, ale także na socjalistów europejskich, którzy zrozumieli, że Węgry na trwałe wymknęły się z ich rąk i mogą pociągnąć za sobą inne kraje, niczym kostki domina.

Dlatego obserwujemy tak bezwzględny, pełen zakłamania i inwektyw atak na Orbana i Fidesz ze strony różnych tzw. autorytetów moralnych, lewicowo-liberalnych polityków i mediów reprezentujących ich poglądy i interesy. Nie możemy na ten atak pozostać obojętni. Jak lewica wspiera się na całym świecie, tak konserwatywna prawica powinna się jednoczyć i zwierać szeregi w tym boju o Wiarę, Wolność i Prawdę. Dlatego apeluję do polityków Fidesz, aby w Parlamencie Europejskim opuścili szeregi ideowo zblazowanych chadeków i przystąpili do Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, skoro swoje państwo reformują w duchu wartości konserwatywnych. Chodźcie z nami, z Prawem i Sprawiedliwością! A my pójdziemy waszą ścieżką. Gdy na jesieni wygramy wybory i przejmiemy władzę, tak jak wy zreformujemy państwo, poczynając od przerwania tej rabunkowej polityki gospodarczej, którą prowadzi obecny rząd PO-PSL. Tak jak wy oddamy pieniądze narodowi przez obniżenie podatków i finansowe wsparcie rodzin. Tak jak wy będziemy strzec interesów narodowych, nie poddając się dyktatowi instytucji europejskich w sprawach gospodarczych czy moralnych. Tak jak wy będziemy szanować tradycję i wiarę naszych przodków. Boże pobłogosław Węgrów i Polaków w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja, drugiej konstytucji na świecie.

 

dr Artur Górski

członek Polsko-Węgierskiej Grupy Parlamentarnej