dr Artur Górski

Poseł na Sejm RP

Wspaniały sukces na Litwie

Obawiałem się o wyniki wyborów samorządowych na Litwie. Po akcji medialnej i politycznej wymierzonej w lidera Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Waldemara Tomaszewskiego, po nawoływaniach Vytatuasa Landsbergisa, by Polakom na Wileńszczyźnie ograniczyć prawa wyborcze, a wreszcie po tym, gdy w grudniu żaden przedstawiciel AWPL nie został wybrany na przewodniczącego rejonowej komisji wyborczej, przypuszczałem, że trudno będzie utrzymać dotychczasowy polski stan posiadania na Wileńszczyźnie. I nawet zapewnienia ambasadora Polski na Litwie Janusza Skolimowskiego, że polska mniejszość pod wpływem ciągłych szykan ze strony litewskiej jest zjednoczona w oporze, nie uspokoiły mnie. Jednak moje obawy okazały się płonne – Polacy odnieśli wspaniały sukces wyborczy na Litwie.

Samorządowe przyczółki, to prawdziwa ostoja polskości. Widać to po rejonach wileńskim i solecznickim, gdzie od 16 lat nieprzerwanie rządzą nasi rodacy. W tych wyborach nie tylko utrzymali stan posiadania, ale wręcz zwiększyli liczbę piastowanych mandatów. W 27-osobowej radzie rejonu wileńskiego zasiadło 19 radnych z AWPL, zaś do 25-osobowej rady rejonu solecznickiego wprowadzili 22 radnych, o dwóch więcej, niż w poprzedniej kadencji. I nie pomogło partiom litewskim, że w rejonach zdominowanych przez polską mniejszość wystawiły… Polaków.

W Wilnie także nasi rodacy odnieśli sukces, wprowadzając w koalicji z innymi mniejszościami do 51-osobowej rady 11 swoich przedstawicieli (poprzednio było 6), stając się drugą co do wielkości frakcją polityczną w radzie z szansami na współrządzenie miastem. A jest to bardzo ważne, bo gdy kilka lat temu przedstawiciele AWPL uczestniczyli w koalicji rządzącej stolicą Litwy, po raz pierwszy z pieniędzy publicznych zaczęto remontować polskie szkoły w Wilnie i ruszyło się coś ze zwrotem ziemi Polakom.

Także dobre wyniki Polacy odnotowali w Trokach, gdzie zajęli drugie miejsce z 5 mandatami i w Święcianach, gdzie zdobyli 4 mandaty. W pierwszym przypadku zabrakło 12 głosów do kolejnego mandatu, przy bardzo wielu głosach nieważnych. Po raz pierwszy Polacy wystawili swoje listy w Wisagini i rejonie szyrwickim, zdobywając tam po 2 mandaty.

Dlaczego polska mniejszość na Wileńszczyźnie poprawia swoje wyniki, skoro Litwini od lat prowadzą politykę asymilacyjną? Ano właśnie z tego powodu, że starają się z Polaków zrobić obywateli drugiej kategorii i na siłę zlituanizować. Ponadto tam, gdzie Polacy rządzą, okazują się dobrymi gospodarzami, zabiegającymi o dobro całej społeczności, także innych mniejszości. Dlatego tak chętnie na naszych kandydatów głosują także Rosjanie i Białorusini, a nawet Litwini. Ale przede wszystkim – co podkreśla nawet nieprzychylna Polakom litewska prawica – AWPL pod kierownictwem Tomaszewskiego stała się bardzo sprawną machiną wyborczą, nowoczesną partią chadecką. Drodzy Przyjaciele, gratuluję dobrego wyniku wyborczego!

 

dr Artur Górski

Poseł na Sejm RP