dr Artur Górski

Poseł na Sejm RP

Radźcie sobie sami

Nie zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że obecny rząd PO-PSL nie ma żadnej spójnej koncepcji, że w swojej polityce nie jest konsekwentny. Wręcz przeciwnie, rząd konsekwentnie zdejmuje z siebie odpowiedzialność za funkcjonowanie państwa i społeczeństwa w różnych obszarach. Gdyby to robił z przesłanek ideowych, będąc zwolennikiem „państwa minimum”, przyklasnął bym z podziwu, że jest odważny. Jednak rząd robi to dlatego, że nie ma pieniędzy i chce zdjąć z siebie odpowiedzialność za zbliżające się klęski. I mówi wszystkim: radźcie sobie sami.

„Państwo minimum” jest formą sprawowania rządów, która jest przyjazna obywatelom, gdzie władza nie okrada obywatela, albo stara się zabierać mu jak najmniej. Tymczasem w tym przypadku jest zupełnie odwrotnie. O skandalicznym podwyższaniu podatków i „reformie” emerytalnej już pisałem – żeby mieć godziwą emeryturę obok ubezpieczenia przymusowego musimy dobrowolnie zdecydować się na ubezpieczenie w III filarze. Kolejny przykład, to publiczne szkolnictwo wyższe. Z jednej strony rząd zwiększa kontrolę nad uczelniami przez poszerzenie kompetencji Centralnej Komisji ds. Stopi i Tytułów Naukowych, a z drugiej strony każe uczelniom publicznym zarabiać na siebie, na badania naukowe i wyższe pensje dla wykładowców akademickich. Wprowadzono odpłatność za drugi kierunek studiów, aby wyciągnąć pieniądze od studentów i ich rodzicieli, a także nakłania się wykładowców, aby zakładali firmy lub dorabiali sobie w przedsiębiorstwach prywatnych. Uczelnie mają nawiązywać bliskie relacje z biznesem, by ten finansował badania naukowe. Uniwersytet Warszawski doskonale wpisał się w politykę tego rządu. Doktoraty poświęcone przyjaźni polsko-rosyjskiej będzie finansowała rosyjska spółka Gazprom Eksport…

Ostatnio w ekspresowym tempie posłowie przegłosowali ustawę o lecznictwie, która zastąpi ustawę o zakładach opieki zdrowotnej. Teraz szpitale publiczne będą musiały zarabiać na siebie przez wykonywanie odpłatnych usług, których nie obejmuje kontrakt z NFZ. Lekarze będą mogli po godzinach pracy za pieniądze z Funduszu dorabiać sobie prywatnie na szpitalnym sprzęcie. Ponadto szpitale mają być przejęte przez samorządy, które będą miały obowiązek w ciągu trzech miesięcy spłacić dotychczasowe długi szpitali. Jeśli tego nie zrobią, mają przekształcić szpitale w spółki. Owszem, w takim przypadku Ministerstwo Zdrowia udzieli wsparcia finansowego na spłatę zobowiązań szpitala, ale tylko tych wobec państwa. Jeśli szpital ma długi, bo zakupił nowoczesny sprzęt medyczny, to już będzie problem samorządu. Generalna idea jest jasna – szpitale dotąd publiczne mają nastawić się w swoim działaniu na zysk.

Zatem ostatnio nie tylko publiczne szkolnictwo wyższe, ale także publiczna służba zdrowia uległy „urynkowieniu”, czyli obywatele znów będą musieli podwójnie płacić – za to samo publiczne i prywatne. Jaka następna „reforma” czeka w kolejce, by sięgnąć po dodatkowe pieniądze z naszych kieszeni?

 

Artur Górski (PiS)

Poseł na Sejm RP