dr Artur Górski

Poseł na Sejm RP

I tak Cię oskubią

Czołowy dziennik chorwacki „24 Sata” tuż przed Nowym Rokiem ukazał się zadrukowany wyłącznie dobrymi, optymistycznymi wiadomościami. Zdaniem redaktora naczelnego gazety Alena Galovicia mijający rok przyniósł zbyt wiele złych wiadomości, wobec tego w eksperymentalnym wydaniu „24 Sata” nałożono całkowitą cenzurę m.in. na przestępczość i politykę. Problem polega na tym, że niestety nie da się uciec od złych wiadomości. Te dopadną człowieka jeśli nie z mediów, to w codziennym życiu. Jeśli nawet nie dotrze do obywatela informacja, że z dniem 1 stycznia zostały podniesione podatki, co spowoduje szybkie zwiększenie cen za produkty i usługi, to niebawem po kurczących się zasobach własnego portfela zorientuje się, że jest osaczony przez zmieniającą się niekorzystnie rzeczywistość.

Jest takie powiedzenie, że dwóch rzeczy nie unikniesz: śmierci i płacenia podatków. Co więksi cwaniacy uśmiechają się na część tego powiedzenia i mrugają porozumiewawczo okiem. W pewnych okolicznościach można unikać płacenia podatków, szczególnie, jeśli zna się luki prawne. Swego czasu na komisji „Przyjazne Państwo” Janusz Palikot opisał mechanizm, który sam stosował, a który pozwolił mu skutecznie obniżać „podstawę opodatkowania”. Choć dla Palikota takie „optymalizowanie” oszczędności kosztem fiskusa, to rzecz „banalnie prosta”, ale zwykły obywatel musi płacić. Jeśli nie odda uczciwie zarobionych pieniędzy w podatkach bezpośrednich, to fiskus oskubie go w podatkach pośrednich.

Obywatele powinni mieć wiedzę, że z dniem 1 stycznia wzrósł podstawowy podatek VAT od towarów i usług z 22 do 23 proc., w tym na materiały budowlane i ubrania. O jeden punkt procentowy do 8 proc. wzrósł podatek VAT za leki i zabawki. Wzrosła także stawka VAT z 3 do 5 proc. za książki i żywność nieprzetworzoną, taką jak mięso, mleko, warzywa i owoce. Również poszła w górę akcyza na papierosy o 4 proc. i będzie rosła w kolejnych latach. Przewiduje się także w tym roku wzrost cen paliw (zdaniem analityków nawet o 20 groszy za litr), wzrost cen o kilkanaście procent za energię elektryczną, gaz, wodę itp., a także cen za RTV i AGD (o ok. 10 proc.). To tylko niektóre zmiany w podatkach, które uderzą nas skutecznie po kieszeni. Analitycy szacują, że przeciętna rodzina wpłaci w tym roku do budżetu państwa o 730 zł. więcej, niż w ubiegłym. Oczywiście pod warunkiem, że będzie oszczędnie wydawała pieniądze.

Jakże chciałoby się zaśpiewać za zespołem DiM: „Kupiłem dziś gazetę, opadła mi szczęka, od razu zrozumiałem, że coś jest nie tak (…) Same, same, same dobre wiadomości…” Niestety, jeszcze nie w tym roku i pewnie nie w kolejnym, gdyż rząd już zapowiedział, że nie wyklucza dalszych podwyżek podatków w kolejnym roku.

dr Artur Górski

Poseł na Sejm RP