dr Artur Górski

Poseł na Sejm RP

Skandal w Święto Niepodległości

W dniu 11 listopada legalnie działające w Polsce organizacje Obóz Narodowo-Radykalny i Młodzież Wszechpolska zorganizowały Marsz Niepodległości, który przeszedł z Placu Zamkowego pod pomnik Romana Dmowskiego przy pl. Na Rozdrożu. Niestety, w wyniku kontrdemonstracji młodzieży lewackiej i anarchistycznej, która przemocą zakłóciła Marsz Niepodległości, uczestnicy tego ostatniego musieli zmienić trasę przemarszu. Od czynnej napaści ze strony lewackich łobuzów uchroniła ich policja, która zatrzymała ok. 30 awanturników, głównie za rzucanie butelkami i kamieniami. Zresztą część z nich, wykrzykując hasła antyfaszystowskie, użyła do walki politycznej z prawicą strojów imitujących pasiaki obozowe, co było szczególnie obrzydliwą insynuacją i prowokacją. Uważam, że należy otwarcie i zdecydowanie protestować przeciwko łamaniu podstawowych praw obywatelskich, do których należy wolność zgromadzeń i słowa.

Jedną z osób, które za awanturnictwo zatrzymali stróże prawa i porządku, był Robert Biedroń, związany z lewicą działacz gejowski. Miał uderzyć ręką funkcjonariusza. Cwaniak ten jednak sam oskarżył policjantów o poturbowanie, o znęcanie się nad nim fizyczne i psychiczne. I media zrobiły z niego bohatera, który poniósł ofiarę w walce z prawicowym faszyzmem, a z policjantów tępych sadystów. Mam nadzieję, że wymiar sprawiedliwości stanie na wysokości zadania i będzie bronił funkcjonariuszy, którzy ochraniali legalnych demonstrantów, zaś wymierzy surową sprawiedliwość gościowi, któremu się wydaje, że jako działacz gejowski jest całkowicie bezkarny.

Niemal codziennie jesteśmy świadkami seansów nienawiści wobec tradycyjnych wartości i ataków na jedną z najcenniejszych naszych narodowych własności, jaką jest historia i pamięć o niej. Marsz zorganizowany przez środowiska prawicowe wyrażał nie tylko przywiązanie do uczuć patriotycznych, ale był również przejawem szacunku wobec tradycji Narodowej Demokracji, która odegrała ogromną rolę w budowaniu niepodległości naszego państwa po latach zaborów i która przelała morze krwi w obronie naszej Ojczyzny podczas II wojny światowej i ciemnych lat stalinizmu.

Kultywowanie patriotyzmu i cześć dla bohaterów narodowych spotyka się dzisiaj z ostrym atakiem środowisk lewackich i anarchistycznych wspieranych przez liberalne warszawskie „salony” i wpływowe środowiska medialne, z „Gazetą Wyborczą” na czele, a przedstawiciele tego coraz bardziej dominującego nurtu życia publicznego w Polsce odmawiają innym prawa do głoszenia swoich poglądów oraz wyrażania uczuć i emocji tak mocno związanych z tożsamością narodową znacznej części społeczeństwa polskiego, która szuje tradycję i wartości religijne.

Środowiska lewicowe, zarówno politycy, działacze społeczni jak i dziennikarze, wzywali do zakazania Marszu Niepodległości, który wyraża inną wizję Polski, niż ta, którą lansują wszelkiej maści lewacy i ten rodzaj patriotyzmu, który uważany jest za zaściankowy, bo odwołujący się do polskich tradycji. Uważam, że rząd powinien podjąć natychmiastowe kroki w celu eliminacji z życia społecznego wszelkich form dyskryminacji polegających na dławieniu swobody wyrażania własnych poglądów oraz naruszaniu prawa do wolności słowa i zgromadzeń.

Wszyscy zdrowo myślący obywatele państwa muszą domagać się od władzy, aby w atmosferze poszanowania prawa gwarantowała przestrzeganie zapisanych w konstytucji przyrodzonych praw i wolności, bez których nie ma mowy o budowaniu sprawiedliwego państwa i wolnego społeczeństwa. Musimy sprzeciwiać się kłamstwu, jakie sączone jest w społeczeństwo przez nieodpowiedzialnych za słowo lewackich polityków, którzy znów sięgają po stara metodę walki z prawicą – przyklejając nam łatkę faszystów.

dr Artur Górski